z przyjemnością siadam na kuchennym krześle, kuchenne światło świeci mi na nuty
zasnuty wieczór, luty świeci gdzieś daleko też i ja tak sobie siedze z trudnością czytam nuty
i sobie tak myślę, że długo czekam na ten czas kiedy o szesnastej już ciemno i zimno
ogrzewam się tiersenem i szopenem
w tej kolejności
o kuchnia